Czy w sprawie o zachowek można powołać się na zasady współżycia społecznego?

Sprawy o zachowek należą do najczęściej spotykanych sporów spadkowych. W praktyce często pojawia się pytanie, czy osoba zobowiązana do zapłaty zachowku może bronić się, powołując na zasady współżycia społecznego. Czy sąd może obniżyć wysokość zachowku albo nawet odmówić jego zasądzenia, jeżeli dochodzenie tego roszczenia byłoby niesprawiedliwe?

Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Co do zasady zachowek jest prawem przysługującym najbliższym członkom rodziny spadkodawcy, jednak w wyjątkowych sytuacjach zasady współżycia społecznego mogą mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy.

Czym są zasady współżycia społecznego?

Zasady współżycia społecznego to ogólne normy etyczne i moralne obowiązujące w społeczeństwie. W prawie cywilnym pełnią funkcję swoistego „bezpiecznika”, który pozwala sądowi zapobiec rażąco niesprawiedliwym skutkom stosowania przepisów.

Zgodnie z art. 5 Kodeksu cywilnego nie można wykonywać swojego prawa w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego lub społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa. Jeżeli dochodzenie prawa stanowiłoby nadużycie, sąd może odmówić jego ochrony.

Czy art. 5 Kodeksu cywilnego ma zastosowanie do zachowku?

Tak, jednak bardzo ostrożnie.

Przez wiele lat w orzecznictwie podkreślano, że zachowek pełni funkcję ochronną wobec najbliższej rodziny spadkodawcy. Z tego względu możliwość ograniczenia tego prawa na podstawie art. 5 Kodeksu cywilnego ma charakter wyjątkowy.

Sądy wielokrotnie wskazywały, że sam fakt istnienia konfliktu rodzinnego, braku kontaktów czy wzajemnej niechęci nie uzasadnia jeszcze oddalenia powództwa o zachowek.

Kiedy sąd może obniżyć zachowek?

W wyjątkowych przypadkach sąd może uznać, że dochodzenie pełnej kwoty zachowku stanowi nadużycie prawa.

Przykładowo może to dotyczyć sytuacji, gdy:

  • uprawniony przez wiele lat rażąco naruszał obowiązki rodzinne wobec spadkodawcy;
  • dochodzi do wyjątkowo nagannego zachowania wobec osoby zobowiązanej do zapłaty zachowku;
  • zasądzenie pełnej kwoty prowadziłoby do rażąco niesprawiedliwego rezultatu, którego ustawodawca nie mógł przewidzieć.

W praktyce znacznie częściej dochodzi do obniżenia wysokości zachowku niż całkowitego oddalenia powództwa.

Sam brak kontaktu nie wystarczy

Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów jest wieloletni brak relacji pomiędzy spadkodawcą a osobą dochodzącą zachowku.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że roszczenie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Sąd będzie badał przede wszystkim:

  • kto ponosi odpowiedzialność za zerwanie relacji,
  • czy spadkodawca sam nie unikał kontaktu,
  • czy konflikt miał charakter obustronny,
  • jakie były rzeczywiste relacje rodzinne.

W wielu sprawach okazuje się, że brak kontaktów wynikał z zachowania samego spadkodawcy albo z wieloletnich konfliktów rodzinnych, za które żadna ze stron nie ponosi wyłącznej odpowiedzialności.

A może wydziedziczenie?

Jeżeli spadkodawca uważał, że bliski członek rodziny nie powinien otrzymać zachowku, przewidzianym przez ustawę rozwiązaniem jest wydziedziczenie.

Może ono nastąpić wyłącznie z przyczyn wskazanych w Kodeksie cywilnym i musi zostać dokonane w testamencie.

Nie można zastępować wydziedziczenia samym powoływaniem się na zasady współżycia społecznego. Jeżeli spadkodawca nie wydziedziczył uprawnionego, sąd będzie bardzo ostrożnie oceniał zarzut nadużycia prawa.

Trudna sytuacja majątkowa zobowiązanego

W praktyce zdarza się również, że osoba zobowiązana do zapłaty zachowku znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej.

Sama niewystarczająca ilość środków nie powoduje automatycznie obniżenia zachowku. Jednak wyjątkowo może stanowić jeden z elementów ocenianych przez sąd przy badaniu, czy dochodzenie pełnej kwoty nie prowadziłoby do skutków sprzecznych z zasadami współżycia społecznego.

Każda sprawa jest oceniana indywidualnie.

Co trzeba udowodnić?

Osoba powołująca się na art. 5 Kodeksu cywilnego powinna przedstawić konkretne dowody potwierdzające wyjątkowy charakter sprawy.

Mogą to być między innymi:

  • dokumenty,
  • korespondencja,
  • wiadomości elektroniczne,
  • zeznania świadków,
  • dokumentacja medyczna,
  • prawomocne wyroki dotyczące wcześniejszych konfliktów rodzinnych.

Same ogólne twierdzenia o złych relacjach rodzinnych zwykle nie są wystarczające.